przepisane dziedzictwo

Przepisać mesjanizm na siłę pozytywną można, pod warunkiem, że się wyjdzie poza perspektywę czystej ofiary, to znaczy, kiedy takie doświadczenia jak doznawanie bezsensownego cierpienia ze strony silniejszych da się przełożyć na postawę absolutnej rezygnacji z przemocy. Na tym w pewnym sensie polega właśnie wątek chrystologiczny. Jezus z Nazaretu, jako również żydowska postać mesjańska, to jest ktoś kto doznaje cierpienia i absolutnie zabrania sobie i swoim wyznawcom odpłaty, zabrania wejścia w krąg przemocy. Jego celem etycznym jest przerwanie kręgu przemocy, czyli przerwanie zasady retrybucji, owej potwornej samsary, straszliwego cyklu, w którym skoro ja doznałem zła, to teraz mogę zadawać.
Przerwanie tego kręgu jest wielkim osiągnięciem etycznym i jeśliby te figury chrystologiczne miały ku czemuś zmierzać w sensie pozytywnym, to właśnie w tę stronę. Ale ja tego w ogóle wśród Polaków nie widzę. Nie spotkałam się niestety z takim wykorzystaniem tej tradycji. Być może z wyjątkiem samego Mickiewicza, który jednak wierzył w to, że Polska zostanie nagrodzona właśnie za to, że się swoim wrogom nie odpłaca.

Bielik-Robson, A., & Sutowski, M. (2012). Bielik Robson: Żyj i pozwól żyć.