Ucieczka od maski, Beckett/Arikhi/Nauman

Dlatego pęd ku autoprezentacji na wideo, znamienny dla artystów tamtego czasu, to także rozprawa z twarzą, która dla jaźni zawsze pozostaje czymś zewnętrznym, a przy próbie wniknięcia w nią wytwarza jej nieznane maski. Można by to wyrazić również słowami Samuela Becketta z tekstu przeznaczonego dla Avigdora Arikhi (1965): “Znów w pogotowiu naprzeciw niedającej się poskromić zewnętrzności. Oko i dłoń gorączkowo spragnione nie-jaźni”. Nieostra granica między twarzą a maską ma wręcz charakter programowy w niektórych pracach Bruce’a Naumana, chętnie powołującego się na Becketta. Relację między nimi przedstawił on niejako dosłowniena rysunku z roku 1981, gdzie odbijają się one w sobie: nad słowem Mask, zapisanym pismem lustrzanym, umieścił słowo Face.Maska jest tu jedynie innym określeniem twarzy, która pojawia się w polu widzenia, gdy przywołuje się tę pierwszą. Maska jest przywiązana do twarzy tak samo jak twarz do maski.

(C) wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2014

Hans Belting, Faces. Eine Geschichte des Gesichts, 2014. /Faces. Historia twarzy, przekład Tadeusz Zatorski/