Yukio Mishima, Wyznanie maski

Czytałem ten fragment setki razy. Ale zdanie: “Nie miał nawet najmniejszego zadrapania”, wydawało mi się oczywistym błędem. Czytając je, czułem się jakby autor mnie zdradził,
i jednocześnie wydawało mi się, że popełnił poważny błąd.
(…)
Babka, która tam mnie zaprowadziła, zadowolona z pochwał moich ciotecznych babek: “Ależ urósł, jaki już duży”, zrobiła szczególny wyjatek dotyczący potraw, które mogełm jeść w domu kuzynki. Do tej pory była tak przerazona moimi atakami autointoksykacji, że nie pozwalala mi jeść żadnych ryb “o niebieskiej skórze”.

przełożyła Beata Kubiak Ho-Chi, Literatura na świecie, 5-6/2003