Jem solone orzeszki ziemne. Nie są zbyt dobrej jakości, raczej kiepskie, z brytyjskiej czy angielskiej sieci sklepów (nie chcę jej oczerniać). A mam tak delikatne wargi, że one wręcz parzą moje usta. Tak jakbym wkładał między moje wargi kamyki pokryte zawiesiną kwasu.

 

Gdy wczoraj podniosłem zużytą łuskę po leku, bardzo płytko przeciąłem się między dwoma zgięciami na wskazującym palcu – wzdłuż – gdy otworzę przed sobą rękę nacięcie jest skierowane lekko w lewo. Piecze mnie… POWINIENEM brać tłustawe, solone orzeszki, palcami, które trzymają długopis, pisząc i przewracając kartkę, dotykają jej.