Byłem wczoraj na Dziennikach motocyklowych. Myślę, że ten obraz bardzo mocno zmieni moje życie. Oto dojrzałem, że przemiana życia dokonuje się jedynie w łączności z innymi ludźmi. A jednak bez nich, na dnie serca. Relacje, które łączą mnie z innymi ludźmi zawsze istnieją, a ich istota polega na sieci powiązań, których nie da się zerwać. To tam, na dnie serca, dzieje się to, co ważne. To, co na zewnątrz nie jest już na zewnątrz, lecz w środku, a środek staje się zewnętrzny.

 

Błogosławieństwo podróży dla niej samej jedynie wtedy jest możliwe, kiedy celem staje się przemiana życia. Staje się, bo nikt nie podróżuje dla przemiany, ta sama przychodzi w czasie, który wybiera. Wtedy przychodzi wzruszenie i nieznany cel. Cierpliwość, która pozwala podróżować, otwiera na to, co nowe i nieznane, odwieczne i pochodzące z głębi wyobraźni. Cierpliwość pozwala otworzyć nowe katalogi i gromadzić niezliczone nazwy i słowa, doświadczenia. Choć wydaje się, że katalogowanie jest zimne i alienujące, to ono pozwala wyobraźni znaleźć to, co łączy cały katalog, jego istotę, klucz otwierający wiele drzwi.