http://goo.gl/dGBRP3

Tomasz Polak zamieścił następujące tłumaczenie Ewangelii według Marka:

A kiedy zobaczycie obrzydliwość spustoszenia tam, gdzie jej być nie powinno – kto czyta, niech rozumie! – wtedy ci z Judei niech uciekną w góry; a kto [będzie] na tarasie, niech nie schodzi, ani niech nie wchodzi, by cokolwiek zabrać ze swojego domu.

Werner Heisneberg podczas odczytu na sesji Bawarskiej Akademii Sztuk Pięknych w roku 1960; w tłumaczeniu Krzysztofa Wolickiego (Heisenberg, W., Wolicki, K., & Wróblewski, A. K. (1979). Ponad granicami. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.):

Jeśli na przykład na Ziemi chodzi nam o moment, w którym nadchodzi sygnał ze statku kosmicznego, to moment na statku, zasługujący na nazwę ‘równoczesnego’ z tamtym, musi w każdym razie przypaść później niż moment wysłania tego sygnału przez statek. Musi też przypaść wcześniej niż moment, w którym sygnał natychmiast odesłany przez Ziemię dotrze z powrotem do statku. Tego jednak, gdzie w tym przedziale znaleźć się ma moment równoczesności nie można na razie rozstrzygnąć. Nie możemy się tu zajmować merytorycznym pytaniem o nową definicję pojęcia czasu, na które teoria względności udzieliła odpowiedzi. Dla naszych rozważań dość będzie stwierdzić, że w nowym obszarze doświadczenia słowo ‘równoczesny’ straciło na razie sens podobnie jak pojęcia ‘góra’ i ‘dół’ w statku kosmicznym i że wobec tego nie znajdują już tam zastosowania pewne ważne pojęcia języka.