sens jedzenia

W logice ludożerców kanibalizm jest wyróżniającym się przypadkiem powszechnego zjawiska – jedzenia interpretowanego jako coś więcej niż odżywka dla ciała, zastąpieniem odżywiania się symboliką magicznej potęgi jako racji dla jedzenia, odkryciem, że jedzenie ma sens. Jest to być może, drugi po pieczeniu, przewrót w historii jedzenia: jednak drugi pod względem znaczenia, gdyż o ile nam wiadomo, został on dokonany dawniej może nawet niż odkrycie pieczenia w ogniu. Żadni ludzie, choćby nie wiadomo jak głodni, nie uniknęli jego skutków, gdyż nie ma dziś społeczeństwa, które po prostu je, aby żyć. Wszędzie jedzenie jest aktem transformującym kulturowo, a czasami magicznie. Ma swoja własną alchemię. Przekształca oddzielnego osobnika w członka społeczeństwa (…). Diety i zwyczajów żywieniowych nie można izolować od kultury, w szczególności wchodzą one we wzajemne relacje z religią, narodowością i medycyną. Mają także związek z duchowym postrzeganiem zaleceń kulinarnych, zapewniających “pokarm dla duszy” i z takimi świeckimi ideami jak zdrowie, piękność, sprawność. Zwolennicy zdrowego pożywienia – albo inni współcześni zwolennicy modnych trendów, którzy jedzą dla urody, wzmocnienia umysłu, podniesienia sprawności seksualnej, odzyskania spokoju albo wzmocnienia swej duchowości – należą do kategorii kanibali. Także oni sięgają po jedzenie dające transcendentalne rezultaty. Są częścią wielkiej rewolucji, której echa wciąż jeszcze można usłyszeć i która po raz pierwszy nadała jedzeniu sens.

Felipe Fernandez, Wokół tysiąca stołów, 2003, p 67.