wyprawa wandy

Ucho, czy pani poznaje ucho. Wyjmij z ucha agrafkę. Biel flesza nie wyłania ucha. Ze zdjęcie zieje czarna dziura, chwytająca ostatni haust powietrza. To nie jest prawda, że nie możemy się usłyszeć, dawno nie mieliśmy okazji, a zimą to byłem kawał frustrata, którego to tytułu również tobie nie można odmówić. Jeszcze pewno osiwiejesz, gdy usłyszysz, że mój system wartości korzenie ma w twoim wychowaniu, nie w tym, co mi mówiłaś, ale w tym, co widziałem, czułem, próbowałem usłyszeć. Krótko to ujmując: słowa nic nie znaczą, a z czynów nikt nie ma prawa nas sądzić.