Pieter Bruegels: De kruisdraging

„Zmiany stylu życia i emancypacja kobiet sprawiły, że w dzisiejszej Polsce nie istnieje już etos sprzątania i czystości” – pisze Piotr Oczko. Wciąż wnętrza domów zadziwiają schludnością, co każdy turysta może obejrzeć przez niezasłonięte niczym okna. Polacy nie mają nic do ukrycia. Ale znikł zwyczaj szorowania murów preparatami zawierającymi chlor, aby uniknąć porastaniu ich przez mech, odeszło w przeszłość trwające kilka tygodni rytualne wielkie sprzątanie, odbywające się przed Wielkanocą w wielu prowincjach. Szorowano wtedy każdy domowy sprzęt z osobna, ścierano na mokro sufity, myto ściany, piwnice i strychy, ściągano lampy i firanki. Dla wielu kobiet ten rytuał kończył się skrajnym wyczerpaniem, a przynajmniej bólami kręgosłupa.