Duch ochoczy, lecz słabe ciało

Krótko mówiąc, najlepiej, byśmy pod słowem wolność wyobrazili sobie teraz taki stan, kiedy już nic nas nie wiąże z otaczającym światem. Nie mamy pragnień, emocji ani lęków. Można by rzec: nie ma już celu ani bezcelowości. I w ogóle nie dostrzegamy, że ta próżnia już nam nie przeszkadza. Dziwne, wolność to stan bez żadnych właściwości. Nie ma nic wspólnego z obojętnością, bo ta jest nieuchronnie cyniczna, nie ma też nic wspólnego z tym stan, kiedy jest nam już wszystko jedno, bo w nim jednak czai się jeszcze poczucie wstydu lub nadzieja. Kiedy nam już wszystko jedno – to jeszcze bardzo ludzki stan. Mógłbym to też tak określić: wolność nie jest stanem dla człowieka.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75517,2869178.html#ixzz2CnATXrbB