Spotkałem dziś dandysa. W bordowych spodniach, w sklepie z chlebem. ‘Nie ma pani wydać z 10 złotych?’ Pokazał 5 złotych jak ciało Chrystusa w kościele.. ‘A z 5?’ I kupił razowy chleb.
Wikipedia cytuje Baudelaire’a, który reprezentuje późniejszą, “metafizyczną” fazę dandyzmu. Według Baudelaire’a zorientowanie na wygląd dandysa jest symbolem jego wewnętrznej elegancji i wyjątkowości jego umysłu. Dla wiktoriańskiego pisarza Thomasa Carlyle’a jednak dandyzm to przede wszystkim noszenie ubrań: każda właściwość umysłu, nastroju, portfela, osobowości dandysa jest poświęcona temu jednemu – noszeniu ubrań, mądrze i dobrze. Carlyle pisze o tym w swym Sartorze Resartusie, czyli krawcu skrojonym na nowo.