Edward Balcerzan przygotowując przed paru laty wydanie utworów Jasieńskiego w Bibliotece Narodowej, wskazał na pewną ich interpunkcyjną osobliwość, polegającą na tym, że znaki przestankowe nie leżą bezpośrednio po poprzedzjącym je wyrazie, lecz oddzielone są od niego małą przerwą, “światłem”. Jest więc u Jasieńskiego: panny . służące . prostytutki . – zamiast panny. służące. prostytutki. Otóż spostrzeżenie to nie wydaje się trafne. Takie “światło” między słowem a znakiem interpunkcyjnym można zauważyć w znacznej części druków dwudziestolecia. Mamy tu do czynienia nie z drobną lecz znaczącą decyzją typograficzną poety, ale z pospolitą cechą ówczesnego składu drukarskiego.

Antologia polskiego futuryzmu i Nowej Sztuki, Wrpcław 1978, s. CXXI.