Zupełnie ciebie nie potrzebuję. Lubię siedzieć teraz w czytelni i czytać książkę. Lubię gdy ona ma duże okna i mogę oglądać twarze ludzi, którzy idą w swoim kierunku. Lubię to gdy słońce i wcześniej padał deszcz, lecz wzrosło już ciśnienie i głowa znów pełna jest. Jest tutaj cicho, lecz nie nudzę się gdy pochylam głowę nad stołem. Kręgosłup niezbyt mnie boli, a ty siedzisz na ławce w parku. O, znów się pojawiłeś na tej stronie. Chyba już nigdy stąd nie odejdziesz. Gdybym był teraz na ławce w parku, co robilibyśmy. Czy patrzymy na ludzi, którzy chodzą po parku. Tak, lecz jest ich tak mało, gdyż to środek tygodnia. Dzień zmienia się i słowa odchodzą. Lecz gdy wrócą będą nowe i narodzone. Lubię myśleć o słowach i ich obramowaniach. Jego ramy to ich litery na kartce. Zielona kartka jest doskonałym schronieniem dla twoich ram. Zielone ramy dostrzegłeś na kartce, lecz nie nadążysz za obramowaniem. Bramą bowiem do słów nie jest wtłaczanie ich w ramy, lecz obramowanie ich swoim ramieniem. Nie pisz grubym flamastrem, który nawet jeśli zielony będzie widoczny na zielonej kartce. To nie uchroni przed zniszczeniem twojej zielonej kartki. Lecz nie łudź się, ług nie zmieni koloru twojej kartki, lecz jedynie wyłudzi z niej twoje [niepotrzebne] słowa. Nie łudź się, że twoje zielone słowa odnajdą swe bramy i obramowania na białej kartce. Biała kartka to kartka, na której piszesz, gdy chcesz żeby drugi człowiek przeczytał twoje słowa. Pamiętaj, że biała kartka zwróci uwagę drugiego człowieka, tym bardziej jeśli nie będzie na niej wiele słów, a miękki ołówek lub twardy rysowniczy węgiel będą w pobliżu.