będąc własnym sąsiadem

Gdy szedłem dziś ulicą zastanawiałem się nad tym czy mój sąsiad, taki niski typek, czyta wieczorem książki. Nie, nie czułbym się zaskoczony – ale jestem ciekawy czy to w ogóle możliwe. Zatem – szczerze powiedziawszy – byłbym bardzo zdziwiony widząc go wieczorem w fotelu czytającego. Z podłogową lampa u boku. Lub może w łóżku, u boku swojej żony zaczytującego się w gazecie. Bardziej może spodziewałbym się tego, że może śpią na gazetach lub palą w piecu książkami – co już w ogóle nie jest możliwe – nie mają pieca.
Jaki jest ten sąsiad – ten niski typek? Nie ulega wątpliwości, że gdyby był choć trochę wyższy, nie byłby taki komiczny. Jak to jest – czy nagle wybiega z domu, od stołu, sprzed telewizora – leci gdzieś coś załatwić. najpewniej do pomocy społecznej. Czy sam także czuje swój komizm?